Astamaniana trafiła do mnie w trening pod koniec maja. Znam ją od źrebaka, bo urodziła się dokładnie wtedy, gdy poszukiwałam na łąkach Wojciecha Majewskiego konia dla siebie i wybrałam dwuletniego Carrefour. Asta była źrebięciem płochliwym, ale wyróżniającym się urodą i te cechy nadal są u niej wyraźne. Jest to klacz ostrożna, wymagająca cierpliwości i spokojnego podejścia. Dopiero po kilku sesjach udało się ją namówić na dłuższą współpracę i zapoznanie się ze sznurkowym kantarem i linką. Na szczęście, gdy już nabrała zaufania, okazało się, że szybko i chętnie się uczy.
Asta szybko zaakceptowała podawanie nóg i inne codzienne czynności, nie miała też problemów z ropoczęciem pracy na lonży. Sprzyjająca pora roku pozwala jej na całodzienne wychodzenie na wybieg, dzięki czemu zmiana miejsca zamieszkania jest dla niej mniej dotkliwa. Klacz ma do dyspozycji trawiaste wybiegi, a ja mam kolejny dowód na bardzo dobry wybór nowego pensjonatu dla moich zwierzaków.
Asta szybko się rozwija podczas pracy z ziemi i czeka ją teraz okres wstępnej pracy pod siodłem. Wyróżnia się bardzo obszernym i lekkim kłusem z długą fazą zawieszenia. W treningu ma zostać do grudnia, po czym wyjedzie do stajni swojej właścicielki.