Julia Żylińska jeździ ze mną od września 2009 roku. Problemy z porozumieniem podczas pracy z końmi zmotywowały ją do skorzystania z mojej wiedzy
i doświadczenia. Wspólne treningi, początkowo nieregularne, w miarę upływu czasu i błyskawicznego rozwoju koni, przerodziły się w regularną współpracę. Julia podczas pracy przede wszystkim chce być fair
w stosunku do koni i to powoduje jej ciągłą samokontrolę. Jeździ bardzo subtelnie. Jej problemem był brak pewności siebie i zbyt mała wiedza teoretyczna dotycząca stosowania i egzekwowania pomocy jeździeckich. Julia ma dyspozycji dwa konie - swojego Belfasta i konia koleżanki, Marzeny Wojtowicz - Lorda. Podczas naszej współpracy na obu rozpoczęła starty w zawodach ujeżdżeniowych.
Belfast to koń bardzo układny. Ruchowo bardzo ciekawy i elastyczny. Rzadko się denerwuje i wykazuje się zrównoważeniem również podczas zawodów.
Lord jest całkowitym przeciwieństwem Belfasta. Nerwus, kiedyś trudny do zatrzymania, dziś współpracujący i odprężony podczas treningu. Dzięki tak dużej rozbieżności temperamentów swoich wierzchowców, Julia ma znacznie większe możliwości uczenia się sztuki jeździeckiej.