Na początku sierpnia otrzymałam zaproszenie z Zielonej Góry do poprowadzenia kolejnych, trzecich już, konsultacji ujeżdżeniowych. Spotkanie odbyło się 12 sierpnia w dwóch podmiejskich stajniach –
Pierwszy trening – Ady i Liberum Veto – rozpoczął się o godzinie 10, przy zaskakująco sprzyjającej pogodzie. Poczekałam aż para spokojnie się rozpręży. Koń sprawiał wrażenie spokojnego i zrównoważonego. Ada znacznie lepiej siedziała w siodle w porównaniu do ostatnich konsultacji. Zniknął problem za bardzo cofniętej wewnętrznej łydki. Po treningu dowiedziałam się, że amazonka często wsiadała na lekcję na lonży
Następna na ujeżdżalnię wyjechała Eliza na swoim siwym Fürst Fashing. Był to jej trzeci trening pod moim okiem. Muszę z przyjemnością przyznać, że moja filozofia pracy z końmi została świetnie zrozumiana. Problemy dotyczące rozluźnienia szyi i grzbietu oraz utrzymania prawidłowego tempa w chodach roboczych znacznie się zmniejszyły.
Trzeci trening – Rebusa i Beaty – odbył się w Raculce. I tu kolejne miłe zaskoczenie. Koń już podczas rozprężenia wykonywał świetne przejścia w dół. Ten duży, silny wałach, miał tendencję do opierania się na wodzy, co było widoczne zwłaszcza w przejściach. Tu również problem znacznie się zmniejszył. Rebus zmienił trochę sylwetkę, nabudowały się mięśnie, których mu brakowało: zad mocno się zaokrąglił i wyrzeźbił, co najlepiej można było zaobserwować właśnie podczas przejść, gdy mocno zginały się i pracowały wszystkie stawy zadnich nóg. Beata aktualnie przygotowuje się do swoich pierwszych zawodów ujeżdżeniowych, więc główną część treningu poświęciłyśmy prawidłowemu ustawieniu konia na pomocach i pracy nad płynnymi przejściami w górę, które wymagają jeszcze doszlifowania. Mimo tego, bardzo miło mi było popatrzeć na tę parę i mam nadzieję, że będą się nadal tak dobrze rozwijać.
Z wyjazdu do Zielonej Góry jestem bardzo zadowolona, gdyż pracę zadaną na poprzednich konsultacjach uważam za odrobioną w przypadku każdego jeźdźca. Każdy stał przed innym wyzwaniem i każdemu udało się je przepracować. Konie wyglądały naprawdę dobrze – były spokojne